16 lipca 2017

Zegarkowe Love - zegarki z SammyDress

Moje zamiłowania do biżuterii i akcesoriów regularnie się zmieniają. Kilka lat temu szalałam na punkcie sztucznej biżuterii; zamawiałam wtedy sporo pierścionków, bransoletek, kolczyków i łańcuszków z zawieszkami. Z czasem mi przeszło, uznałam to za kicz i sporo tej biżuterii poleciało do kosza. Co ładniejsze egzemplarze ze mną zostały do dziś. 
Jednak aktualnie swoją uwagę zwróciłam ku zegarkom. Mam ich już dobrych kilka sztuk. Droższe, tańsze, w różnych kolorach. Traktuję je jako element dopełniający moją stylizację. Nie zależy mi na super drogich zegarkach, bo wiem, że w każdej chwili mogę pójść nawet z takim tanim zegarkiem do zegarmistrza, wymienić w nim baterię, a także pasek na skórzany, w dowolnym kolorze i nadać mu nowe życie w ten sposób. 
Dlatego też skusiłam się na dwa zegarki ze strony SammyDress. Jako, że noszę je już ponad 2 miesiące, to mogę powiedzieć o nich kilka słów od siebie. Nawet nie wiecie, jaka była moja radość, kiedy zastałam paczuszkę z przesyłką u siebie w domu. Oczywiście od razu musiałam zrobić zdjęcie na Instagram :D


Muszę nieskromnie przyznać, że dokonałam dobrego wyboru. Zegarki okazały się bardzo ładne, dobrze wykonane. Co prawda nie mam pojęcia jak wygląda ich mechanizm, bo często zdarza się, że tego typu zegarki są "jednorazowe" i nie da się w takich nawet wymienić baterii, oby tak nie było w tym przypadku. 
Biały zegarek ze złotą obwódką tarczy jest tutaj moim faworytem. Prezentuje się naprawdę elegancko, nie jest tandetny. Brakowało mi właśnie zegarka z białym paskiem i cieszę się, że uzupełniłam ten brak. Do zegarka można zestawić jakieś delikatne, złote bransoletki i będzie się to ślicznie komponować ze sobą.


Drugi zegarek jest w kolorystyce zbliżonej do drewna. Zarówno tarcza jak i sam pasek wyglądają jakby były drewniane. Bardzo lubię motyw drewna, ale sama nie wiem jak wpadłam na pomysł, żeby dodać go do swoich stylizacji pod postacią owego zegarka. Jest on już mniej elegancji i wyjściowy niż jego biały poprzednik, ale równie chętnie go noszę. Najczęściej do jeansów, luźnych stylizacji, T-shirtów. Na razie sprawuje się dobrze, nie mam żadnych zarzutów w jego kierunku ;)


Oba zegarki mają sztywne, nieco sztuczne paski. Obawiam się, że po kilku miesiącach zużyją się i powstaną przetarcia w miejscu zapięcia, ale na razie nic takiego się nie dzieje. Zawsze jednak w takim wypadku mogę wymienić pasek i cieszyć się zegarkiem w nowym wydaniu. 
W biało-złotym zegarku w pasku jest jak dla mnie zbyt mało dziurek, gdyż mam węższą łapkę niż zakłada producent i zapinając go na ostatnią dziurkę nadal mam luz i zegarek się przekręca na ręce. Chyba czas dorobić w nim ze dwie dziurki :) 
Zegarek w stylu drewnianym jak dla mnie ma optymalną ilość dziurek na zapięcia, gdyż zapinając go na ostatnią, mam komfort noszenia. 
Na początku paski wydawały się dość oporne, lecz po kilku dniach noszenia ładnie się uformowały na mojej ręce.


A Wy, lubicie nosić zegarki? Ja bez zegarka czuję się jakbym była naga ;) Dajcie znać czy podobają się Wam moje dwa nowe egzemplarze :) A może gustujecie w innego typu zegarkach?

5 komentarzy:

  1. Wyglądają uroczo, ale szczerze mówiąc - nie kupiłabym, bo zegarków po prostu nie nosze ;P Zapominam o ich istnieniu dość szybko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam, że ja też miałam długą przerwę od noszenia zegarków, jednak jak znowu je zaczęłam nosić, to się na tyle przyzwyczaiłam, że bez zegarka jestem jak bez ręki ;)

      Usuń
  2. bardzo fajne zegarki, szczególnie ten "drewniany"

    OdpowiedzUsuń
  3. ten drewniany bardzo oryginalny ;) Super ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nie noszę zegarka od lat, czasem mnie kusi by kupić jakiś na Ali, bo jest dużo ładnych, ale większość ma wieeeelkie, niekobiece tarcze :)

    OdpowiedzUsuń